Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zobowiązania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zobowiązania. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 czerwca 2013

17. Umorzenie zobowiązań według prawa pretorskiego

Zobowiązania z natury mają charakter czasowy i są przeznaczone do rozwiązania. W interesie dłużników skrępowanych węzłami obligacyjnymi było jasne i ścisłe określenie warunków rozwiązania. Historyczne i prawnicze argumenty przemawiają za odróżnieniem sposobów umarzania w prawie cywilnym i pretorskim.

Umorzenie zobowiązania w prawie pretorskim polegało na tym, że dłużnik pozwany o spełnienie świadczenia bronił się przy pomocy zarzutów procesowy i w ten sposób paraliżował powództwo. Zobowiązanie takie wciąż istniało w ius civile, ale nie było możliwe do realizacji.

Jedną z form umorzenia w prawie pretorskim było pactum de petendo. W tej nieformalnej umowie wierzyciel rezygnował z dochodzenia należności. Pretorowie uznawali takie pakty za podstawę ekscepcji.

Inną formą była kompensacja, czyli potrącenie. Jeśli istniały przeciwstawne zobowiązania, to mogło dojść do potrącenia wzajemnych należności.

Kompensacja dobrowolna nie wymagała uregulowania. Problem stwarzała kompensacja przymusowa.

W bonae fidei uznawano, że osoba sprzeciwiająca się kompensacji narusza zasadę dobrej wiary. Sędzia więc zasądzał na różnicę.

W stricti iuris kompensację zaczęto dopuszczać w dwóch przypadkach: bankiera oraz nabywcy majątku z licytacji (mógł ściągać korzyści bankruta z potrąceniem wzajemnych należności).

16. Umorzenie zobowiązania według prawa cywilnego

Zobowiązania z natury mają charakter czasowy i są przeznaczone do rozwiązania. W interesie dłużników skrępowanych węzłami obligacyjnymi było jasne i ścisłe określenie warunków rozwiązania. Historyczne i prawnicze argumenty przemawiają za odróżnieniem sposobów umarzania w prawie cywilnym i pretorskim.

W ius civile umorzenie dokonywało się z mocy samego prawa i powodowało definitywne rozwiązanie węzła ze skutkiem erga omnes.

Węzeł rozwiązywało się przede wszystkim przez wykonanie zobowiązania - solutio. Istniało kilka elementów, które trzeba było prawidłowo wykonać.

Wykonawca nie zawsze musiał być dłużnikiem. Jeśli nie wymagał tego interes wierzyciela, to wykonawcą mogła być inna osoba i to zarówno za jak i bez zgody dłużnika.

Przyjmującym zazwyczaj był wierzyciel, ale czasem mógł nim być upoważniony np. zarządca majątku czy adstipulator.

Treść wiązała dłużnika. Wierzyciel w zasadzie nie musiał przyjąć świadczenia częściowego, czasem pretor mógł go do tego zmusić.

Czas zazwyczaj był określony terminem. Nie wykonanie zobowiązania w terminie powodowało powstanie dalszych zobowiązań np. odszkodowawczych. Możliwe było za to świadczenie wcześniejsze.

Miejsce wynikało z zobowiązania. W razie wątpliwości było to miejsce zamieszkania wierzyciela.

Węzeł mógł być również rozwiązany przez zwolnienie dłużnika z zobowiązania. W prawie archaicznym węzeł rozwiązywał się dopiero przez akt prawny przeciwny do aktu zawiązującego. W prawie klasycznym formalne akty umorzenia nie były konieczne. Takimi były akceptylacja (akt przeciwny do stypulacji), solutio per aes et libram (akt przeciwny do mancypacji) i contrarius consensus.

Czasem sposobem rozwiązania zobowiązania była nowacja, zlanie, śmierć jednej z osób. 

12. Zwłoka i jej skutki

Zobowiązania rzymskie miały przeważnie termin określony z góry lub pozostawiano go do dyspozycji wierzyciela. Zwłoką nazywa się niewykonanie świadczenia w określonym terminie lub na żądanie wierzyciela z przyczyn zależnych od stron. Zwłoka mogła wystąpić po obu stronach.

Zwłoka dłużnika powstawała jeżeli była już wymagalna - tzn. jeśli można jej było dochodzić w procesie, a opóźnienie świadczenia było nieusprawiedliwione, wynikające z winy dłużnika.

Duże znaczenie miało wezwanie dłużnika do spełnienia świadczenia. W przypadku braku określonego terminu, dopiero wtedy powstawała zwłoka. W przypadku terminu określonego takie wezwanie było pożyteczne, bo potwierdzało powstanie zwłoki. Wezwanie nie było konieczne przy deliktach.

Sytuacja dłużnika przy zwłoce była gorsza, jeśli chodziło o rzecz indywidualnie oznaczoną. W przypadku gdy ulegla uszkodzeniu lub zniszczeniu, dłużnik ponosił odpowiedzialność, o ile nie wykazał, że stałoby się to samo w przypadku braku zwłoki. Normalnie natomiast ryzyko spodziewało na wierzycielu.

W zobowiązaniach stricti iuris nie powstawały dalsze ujemne skutki zwłoki. Natomiast w bonae fidei wierzyciel mógł dochodzić rozliczenia z pożytków, zapłacenia odsetek od długów pieniężnych, wymagać wynagrodzenia szkody.

Usunięcie skutków zwłoki następowało przez zaproponowanie opóźnionego świadczenia. Jeżeli wierzyć odmówił przyjęcia bez podania ważnej przyczyny, to sam popadał w zwłokę. Powstawała zwłoka wierzyciela.

Zwłoka wierzyciela nie zwalniała dłużnika z długu, ale polepszała jego sytuację. Jeżeli dotychczas odpowiadał za culpa levis, to teraz już jedynie za dolus i culpa lata. Dłużnik mógł również domagać się zwrotów kosztów spowodowanych zwłoką.

35. Zobowiązania jak gdyby z kontraktów

Do najważniejszych należą prowadzenie cudzych spraw bez zlecenia oraz bezpodstawne wzbogacenie.

Ponadto instytucje Justyniana zaliczyła do tej kategorii kolejne zobowiązania:
1) zobowiązania z tytułu opieki, 2) zobowiązania pomiędzy uczestnikami przypadkowej wspólności majątkowej, 3) zobowiązanie spadkobiercy wobec legatariuszy, związana z objęciem spadku.

28. Najem rzeczy

Najem rzeczy to kontrakt konsensualny dwustronny zupełny. Jedna strona zobowiązuje się wydać innej jakiś przedmiot do czasowego używania, a druga zobowiązuje się do płacenia umówionego czynszu.

Przedmiotem najmu mogły być rzeczy ruchome i nieruchome niezużywalne. Rzeczy zużywalne mogły być przedmiotem najmu tylko, jeśli miały służyć np. do wystawienia na pokaz (nie mogły ulec zniszczeniu).

Zakres czynności, do których był uprawniony najemca z reguły był ściśle określony. Początkowo wynikał z samego charakteru przedmiotu najmu - mieszkanie mogło być wynajęte jedynie do używania, grunty także do pobierania pożytków. Z czasem zakres ustalali sami zainteresowani. W przypadku wykroczenia poza ten zakres mogło dojść do kradzieży używania.

Czynsz należał się nie tylko za czas korzystania przez najemcę z rzeczy, ale także za czas, gdy mógł skorzystać i nie skorzystał z własnej winy. Czynsz był bardzo niedogodny w latach nieurodzaju, więc dopuszczono żądanie obniżania na ów czas czynszu.

Szczególnie popularny był najem ziemi. Wiązało się z nim pewne ryzyko dla dłużników. Wierzyciel miał prawo zastawu na przedmiotach znajdujących się na tej ziemi, a więc do narzędzi pracy. Z czasem udostępniono najemnikom środek obrony - interdykt migracyjny. Mogli go użyć, jeśli locator nie pozwalał zabrać ich rzeczy.

Czas najmu był z reguły z góry określony. W innym wypadku najem kończył się na żądanie najemnik. Ziemię najmowano z reguły na okres 5 lat. Czas najmu był ściśle przestrzegany, wiązał również dziedziców. Jednostronne odstąpienie było dopuszczane wyjątkowo np. przy niepłaceniu czynszu przez 2 lata.

Strony dysponowały powództwami actio locati i actio conducti.

18. Pojęcie i rodzaje kontraktów realnych

Kontrakty realne (re) to takie, do których zaistnienia nie wystarcza porozumienie, ale wymagane jest również faktyczne wykonanie świadczenia. Dopiero wtedy stawały się zaskarżalne i wiążące.

Wśród kontraktów realnych są:
pożyczka
użyczenie
przechowanie
zastaw ręczny
kontrakt powierniczy.

W prawie poklasycznym uformowały się też kontrakty realne nienazwane.

30. Najem dzieła

Najem dzieła był kontraktem konsensualnym, dwustronnie zobowiązującym zupełnym. Polegał na zobowiązaniu się wykonawcy do wykonania określonego dzieła, a zamawiający zobowiązywał się do zapłacenia umówionego wynagrodzenia. Zleceniodawca składał u conductora materiał do obróbki w ręce zleceniobiorcy.

Stroną zobowiązywaną byli zazwyczaj różni rzemieślnicy. Ich zadanie polegało na obróbce powierzonego materiału wg wskazówek zleceniodawcy. Mogło to być np. wyrzeźbienie rzeźby z powierzonego kamienia, czyszczenie odzieży, budowa domów.

Obowiązkiem zleceniobiorcy było wykonanie zadania w określonym czasie. Nie musiał zrobić tego samodzielnie, chyba, że tak się umówiono. Mogli to zrobić pracownicy zleceniobiorcy, ale to on był za nich odpowiedzialny. Ciążyła na nim custiodia, więc odpowiadał za przypadkową utratę materiału.

Obowiązkiem zleceniodawcy było zapłacić określoną cenę za wykonanie zlecenia.

Strony odpowiadały za dolus i omnis culpa.

Strony korzystały z ochrony procesowej w postaci actio locati i actio conducti.

Szczególnym przypadkiem umowa o transport morski (podział ryzyka).

10. Szkoda i sposoby jej naprawienia

Szkodę rozumiano poprzez umniejszenie majątku innej osoby (Paulus).

Szkoda powstawała na skutek działania lub zaniechania działania przez człowieka, na skutek niedbalstwa oraz w wyniku działania sił wyższych i niezależnych od stron.

Szkoda mogła powodować poważne skutki, takie jak modyfikacja zobowiązania lub jego wygaśnięcie. Najczęściej natomiast przybierało zastępczą postać odszkodowania.

W przypadku umów i zdarzeń podobnych do umów obowiązek naprawienia szkody nie był podkreślany, natomiast w przypadku deliktów stanowił ich podstawę i istotę.

Rzymianie nie znali pojęcia naprawienia szkody. Najczęściej rozwiązywali problem poprzez porozumienie, w którym mogli wybrać odszkodowanie pieniężne lub przywrócenie stanu w naturze. Jeśli do porozumienia nie doszło, to o odszkodowaniu decydował sąd. W procesie formułkowym zasądzał odszkodowanie pieniężne, natomiast w kognicyjnym były dopuszczane obie możliwości.

Rzymianie nie znali zasady odszkodowania pełnego. Odszkodowanie mogło wynosić mniej niż wartość szkody, mogło być jej równe, ale i wielokrotnie wyższe.

Justynian ograniczył odszkodowanie do podwójnej wartości szkody.

Kwestia odszkodowania inaczej wyglądała w przypadku powództw stricte iuris, a inaczej w powództwach bonae fidei. W przypadku stricte iuris zasądzano zwykłą wartość szkody. W przypadku bonae fidei można było zarządzić dodatkowe należności, odsetki, odszkodowanie za poniesione straty, utracony zysk.

Wg Gaiusa w przypadku zobowiązań kontraktowych można było dochodzić wyłącznie należnej rzeczy. Przy deliktach dodatkowo, osobnym powództwem - kary. Kary były karami prywatnymi -  przysługiwały poszkodowanym i były przez nich dochodzone. Justynian zalecał zawierać w umowach kary umowne (rozszerzały ustawowy system kar), dzięki którym można było ułatwić procedurę naprawienia szkody.

41. Bezprawne uszkodzenie rzeczy cudzej

Bezprawne uszkodzenie rzeczy cudzej było deliktem prawa cywilnego. Polegało na wyrządzeniu szkody na cudzym majątku, ale w sposób inny niż kradzież. Ustawa XII tablic zajmowała się nim fragmentarycznie, natomiast mocne uregulowanie znalazła ta instytucja w lex Aquilia z 286pne. Ustawa miała na celu ochronę plebejuszy, ale szybko rozciągnięto ją na inne grupy społeczne.

Lex Aquilia przede wszystkim regulowała sprawy zabicia cudzego niewolnika lub czworonożnego zwierzęcia stadnego (przedmioty szczególnie ważne dla rolników). Sprawca był zobowiązany zapłacić największą wartość z ostatniego roku. Regulowała także inne szkody. Tutaj sprawca zobowiązany był zapłacić najwyższą wartość z ostatnich 30 dni.

Z czasem znacznie rozszerzano stosowanie lex Aquilia. Początkowo ustawa ściśle podkreślała sposób działania sprawcy i związek przyczynowo-skutkowy. Z czasem w ogóle zrezygnowano z wymogu działania, wystarczyło zaniechanie powodujące szkodę.

Wg lex Aquilia liczyło się obiektywne bezprawie, ale juryści z czasem zaczęli brać pod uwagę także czynnik winy. Włączono więc nawet nieumyślne niedbalstwo.

Rozszerzeniu uległ przede wszystkim zakres przedmiotowy i podmiotowy. Oprócz właścicieli kwirytatnych ochroną objęto wszystkich zainteresowanych np. posiadaczy w dobrej wierze.

Poszkodowany bez bezprawne uszkodzenie miał do dyspozycji powództwo penalne actio legis Aqiliae. Kara mieściła się w kwalifikowanej wartości rzeczy, w nadwyżce ponad rzeczywistą wartość szkody.

39. Kradzież

Kradzież była deliktem prawa cywilnego. Paulus definiował kradzież jako umyślny zabór rzeczy dla osiągnięcia korzyści i to bądź samej rzeczy, bądź jej używania lub posiadania. Tak więc pojęcie ukształtowane bardzo szeroko.

Przedmiotem kradzieży mogły być wszystkie rzeczy ruchome i osoby. Nie udało się Sabinianom rozciągnąć pojęcia na nieruchomości. Można było również ukraść używanie - tak rozumiano korzystanie z przedmiotu przynależącego na bazie ograniczonych praw rzeczowych z naruszeniem dopuszczonych czynności oraz posiadanie - kradzież posiadania.

Złodziejem byli też fałszywi wierzyciele (tacy, którzy świadomie przyjmowali nienależne świadczenia),  a w prawie klasycznym podżegacze. Z pojęcia kradzieży wyłączano małżeństwa. W ten sposób chciano chronić tę instytucję szczególnego zaufania.

Wyróżniano dwa rodzaje kradzieży: furtum manifestum i furtum nec manifestum.

Furtum manifestum - kradzież oczywista. Złodziej schwytany na gorącym uczynku, albo w czasie odnoszenia łupu, podczas rewizji. Złodzieja traktowano w przypadku fortum manifestum bardzo surowo. Jeśli kradł w nocy lub z bronią - można go było zabić, z sąsiadami w roli świadków. W innych przypadkach zasądzano złodzieja niewolnikiem i takiego niewolnika też z reguły zabijano. Dopiero pretor z czasem złagodził tę karę - do poczwórnej wartości rzeczy skradzionej.

Furtum nec manifestum - wszelkie inne przypadki kradzieży. Sankcja w podwójnej wartości rzeczy skradzionej.

Poszkodowani mieli do dyspozycji powództwa penalne i odszkodowawcze. Penalny charakter miały powódzrwa actio furti manifesti i actio furti nec manifesti. Powództwa mógł złożyć nie tylko właściciel, ale też każdy, na kim ciążyła custodia. Odszkodowawczy charakter miał obowiązek zwrócenia rzeczy. Można jej było dochodzić za pomocą rei vindicatio i actio Publiciana.

40. Rabunek

Rabunek to szczególna odmiana kradzieży. Pretorzy postanowili o szczególnej regulacji tego deliktu. Rabunek polegał na gwałtownej, zorganizowanej, grupowej napaści na człowieka. Rabunku dokonywały uzbrojone bandy. Ponadto pod regulacje odnośnie rabunku włączono kradzież w czasie pożaru, zawalenia budynku, awarii morskiej itd.

W takich przypadkach pokrzywdzeni dysponowali powództwami na poczwórną wartość rzeczy. Ograniczono to prawo rocznym terminem.

Pokrzywdzony dysponował specjalnym powództwem actio vi bonorum raptorum. W prawie klasycznym miało charakter penalny i kumulowało się z powództwami odszkodowawczymi. Od czasów Justyniana miało charakter mieszany.

W przypadku kradzieży i rabunku na sprawcę spadała infamia, nawet przy ugodzie.

31. Spółka

Początków spółki należy szukać w instytucji consortium - spółki spadkobierców, którzy po śmierci spadkodawcy chcieli pozostać we wspólnocie majątkowej.

Bardziej gospodarczy charakter miała wykształcona później spółka zwana societas. Była to umowa konsensualna dwustronnie zobowiązująca, bonae fidei. Porozumienie dwóch stron było zawierane do realizacji wspólnego celu, zazwyczaj zarobkowego, przy użyciu wspólnych środków personalnych i rzeczowych. Porozumienie miało charakter dobrowolnego, nieformalnego pactum.

Wspólnicy mogli zależnie od celu łączyć cały lub tylko część majątku. Ich udziały w spółce były zależne od wkładu.

Spółka polegajaca na połączeniu całych majątków była zawierana w celu prowadzenia długotrwałej i kompleksowej działalności zarobkowej.

Spółki bardziej skonkretyzowane miały bardziej zacieśnione cele (np do jednej transakcji) i przystępowano do nich zazwyczaj jedynie z częścią majątku.

Rozwiązanie spółki miało miejsce na życzenie jednej ze stron, w wypadku zrealizowania celu, a także w przypadku śmierci którejś ze stron (nie przechodziło na jej dziedziców).

Obowiązkiem wspólników było wniesienie określonego wkładu. Mógł to być wkład finansowy, ale nie koniecznie. Często miał charakter pracy. Wkłady mogły być nierówne i różnego rodzaju.

Prawa wspólników były ściśle związane z wniesionym wkładem. Mieli prawo do zysków i strat. Nie dopuszczano lwiej spółki, w której jeden wspólnik ponosiłby jedynie straty, a drugi tylko zyski.

W przypadku kontrowersji najpierw wspólnicy mogli sami rozwiązać sprawę, nie ściągając infamii. Jeśli nie udało im się dojść do ugody, przysługiwało im powództwo do żądania rozliczenia spraw spółki zwane actio pro socio. Ściągało ono infamię.

Oprócz tego w przypadku braku sporu a jedynie chęci rozdziału majątku spółki strony mogły skorzystać ze zwykłego powództwa działowego actio communi dividundo. Nie pociągało ono ze sobą infamii.

42. Zniewaga

Zniewaga (iniuria) należy do grupy deliktów prawa cywilnego. Przez to pojęcie rozumiano bezprawne naruszenie osobowości wolnego człowieka - bądź naruszenie fizyczne, bądź godności i dobrego imienia. Zniewagi można było dokonać ustnie i pisemnie, Pater familias mógł dochodzić zniewagi doznanej pośrednio, przez naruszenie dobra swoich podległych.

Ustawa XII tablic kazuistycznie regulowała trzy przypadki zniewagi.

Za ciężkie i trwałe okaleczenie (wybicie oka, odcięcie ręki itp.) groziła kara talionu. Można było jednak z talionu zrezygnować i zgodzić się na odszkodowanie.

Za złamania kości przysługiwała kara pieniężna - 300 asów za człowieka wolnego i 150 za niewolnika.

Inne naruszenia cielesne, niezostawiające trwałych śladów były wycenione na 25 asów.

Talion szybko stracił znaczenie. W społeczeństwie rolniczym trudno było zostawić gospodarstwo i ruszyć w pościg za winowajcą.

Na znaczeniu traciły także kary pieniężne, były bowiem niskie i dla bogatych Rzymian zniewaga stała się środkiem zabawy.

Dlatego wprowadzono bardziej elastyczne rozwiązanie. Środek procesowy o nazwie actio iniuriarum aestimatoria. Powództwo to pozwalało samodzielnie ocenić szkodę poszkodowanemu. Sędzia nie mógł zasądzić odszkodowania wyższego niż oszacowane przez poszkodowanego, ale mógł je zmniejszyć, jeśli uznał że jest nieadekwatne. W przypadku zniewagi ciężkiej (np. znieważenie w miejscu publicznym, znieważenie osoby wyższej społecznie) sam pretor dokonywał oszacowania poniesionej szkody. Sędzia zazwyczaj nie ośmielał się jej zmieniać.

Powództwo to miało charakter karny. Nie przechodziło na dziedziców żadnej ze stron. Pociągało za sobą infamię, nawet w przypadku ugody.

23. Kontrakty werbalne

Kontrakty werbalne (verbis) zachodziły poprzez ustnie wyrażenie woli przy użyciu określonych słów w obecności obu stron.

Wymienić należy: przyrzeczenie posagu, zaprzysiężone przyrzeczenie wyzwoleńca do pełnienia dalszych usług oraz stypulację.

Przyrzeczenie posagu polegało na ustnym jednostronnym zobowiązaniu się do wypłaty posagu w przyszłości. Najczęściej związane to było z wypełnieniem warunku (zawarcie małżeństwa). Dochodziło do skutku przez samo wypowiedzenie przyrzeczenia, bez pytania wierzyciela.

Zaprzysiężenie wyzwoleńca do świadczenia dalszych usług lub do ponoszenia innych świadczeń na rzecz patrona. Niewolnik w rozumieniu ścisłego prawa nie mógł zawierać zobowiązań, a musiał zobowiązać się do dalszych usług przed wyzwoleniem, w innym przypadku po wyzwoleniu mógłby tego nie zrobić, nie można byłoby go zmusić. Dlatego znaleziono rozwiązanie, jakim było złożenie zobowiązania w prawie sakralnym, które uznawało osobowość niewolników. Niewolnik wymawiał specjalną formułę. Przyrzeczenie dochodziło przez samo wypowiedzenie przyrzeczenia, bez pytani wierzyciela.  Dopiero po wyzwoleniu ponawiał zobowiązanie w prawie świeckim. Na podstawie przysięgi patron dysponował ochroną procesową iudicium operarum.

Najważniejszym kontraktem werbalnym była stypulacja. Stypulacja to ustne przyrzeczenie spełnienia świadczenia, złożone bezpośrednio przez dłużnika w odpowiedzi na pytanie wierzyciela. W akcie uczestniczył stipulator (przyjmujący przyrzeczenie) i promissor (składający przyrzeczenie).

Nie można było przyjąć przyrzeczenia stypulacyjnego dla drugiego. Jednak osoby alieni iuris i niewolnicy mogli nabywać prawa dla swego zwierzchnika przez stypulację.

Dłużnik też mógł przyjąć zobowiązanie jedynie w swoim imieniu. Jeśli zrobił to za kogoś, to stypulacja zachowywała taką ważność, że w przypadku nie przyjęcia zobowiązania przez właściwego dłużnika, promissor był obciążony sankcją kary umownej.

Stypulacja występowała w dwóch formach: ustnej i pisemnej. Ustna była starszą formą, występowała w sferze ius civile i była dostępna dla obywateli. Pisemna pojawiła się pod koniec republiki.

Stypulacja powodowała powstanie zobowiązania jednostronnego, więc powództwa przysługiwały jedynie wierzycielowi. Dysponował on actio certae creditae i actio certae rei. Do dochodzenia świadczeń nieokreślonych mógł użyć actio ex stipulatu.

25. Pojęcie i rodzaje umów konsensualnych

Umowy konsensualne zawierane były przez zgodne porozumienie (consensu) dwóch stron. Dochodziły do skutku przez samo porozumienie. Nie było wymogów poza objawieniem porozumienia na zewnątrz. Można je było zawrzeć między nieobecnymi.

Ius civile wyróżniało 4 umowy konsensualne:

kupno-sprzedaż
zlecenie
spółka
najem

Uzupełnieniem kontraktów konsensualnych były pacta vestita. Były to umowy, które dochodziły do skutku tak samo jako konsensualne, ale znajdywały dodatkową ochronę w rozszerzeniu środków prawa cywilnego lub w prawie pretorskim i cesarskim.

43. Delikty prawa pretorskiego

Pretorzy w razie potrzeb tworzyli nowe środki ochrony w przypadkach nieprzewidzianych w ius civile. W ten sposób powstała nowa kategoria przestępstw prawa pretorskiego i opartych na nich zobowiązań. Do ważnych deliktów prawa pretorskiego zalicza się: dolus, metus, działanie na szkodę dłużnika, gorszenie niewolnika.

Dolus oprócz najwyższego stopnia winy oznaczał również przestępstwo prawa pretorskiego, polegające na rozmyślnym wyrządzeniu szkody majątkowej przez podstępne wprowadzenie drugiej osoby w błąd. Pokrzywdzony dysponował powództwem penalnym actio doli. Służyło ono do odzyskania pojedynczej wysokości wartości szkody, miało skutek infamujący. Pozwany mógł uniknąć infamii, jeśli na wezwanie sędziego zaspokoił powoda. Actio doli nie można było użyć przeciw rodzicom, patronom i osobom wyższym stanem.

Metus polegał na bezprawnym przymuszeniu drugiej osoby do niekorzystnej czynności prawnej. Pokrzywdzony dysponował powództwem penalnym actio quod metus causa. Mógł go użyć nie tylko wobec sprawcy przymuszenia, ale też wobec wszystkich tych, którzy skorzystali na przymuszeniu. Powód mógł żądać poczwórnej zapłaty wartości rzeczy w ciągu roku, a pojedynczej wartości po upływie roku.

Działanie na szkodę dłużnika polegało na takim działaniu dłużnika z osobami trzecimi, które dążyło do uniknięcia bądź opóźnienia spłaty długu. Zazwyczaj dotyczyło czynności pozornych mających na celu próbę ukrycia majątku dłużnika (fraudacji). Wierzyciele dysponowali możliwości likwidacji takich umniejszeń przy pomocy interdictum fraudatorium. Później wykształciło się osobne powództwo actio Pauliana. Służyło do żądania zwykłego zwrotu umniejszenia do majątku dłużnika. Ważne było przez rok.

Gorszenie niewolnika to takie działanie, które podburzało niewolnika przeciw właścicielowi, nakłaniało go do nieposłuszeństwa, zachowania niekorzystnego dla właściciela. Właściciel niewolnika dysponował powództwem penalnym actio servi corrupti o zapłatę podwójnej wartości szkody. Miało charakter wieczysty.

22. Kontrakt zastawniczy

Umowa zastawnicza to kontrakt realny, dwustronnie zobowiązujący niezupełny, bonae fidei. Polegała na wydaniu przez zastawcę jakiejś rzeczy zastawnikowi w posiadanie na zabezpieczenie istniejącego długu. Zastawnik zobowiązywał się zwrócić rzecz przy spłaci długu lub wydać zastawcy nadwyżkę ponad ten dług, w przypadku sprzedaży rzeczy zastawionej.

Przy zawieraniu kontraktu powstawał splot stosunków prawnych. Podstawą był pierwotny węzeł obligacyjny, który był zabezpieczany przez zastaw. Wraz z wydaniem rzeczy powstał nowy kontrakt, w którym role dłużnika i wierzyciela się odwracały. Na dodatek mogły powstać kolejne węzły np. przy roszczeniu zastawnika o zwrot nakładów poczynionych na rzecz zastawioną.

Na kontrakcie zastawniczym zyskiwały obie strony. Zastawca zyskiwał zabezpieczenie swojej wierzytelności, a zastawnik mógł dzięki temu uzyskać kredyt.

Zastawca i zastawnik ponosili odpowiedzialność za dolus i omnis culpa. 

Zastawnik dysponował ograniczonym prawem do przedmiotu. Mógł go wykorzystywać tylko na zasadach określonych w umowie. W innym przypadku mogło dojść do kradzieży używania. Nie mógł również pobierać pożytków.

Zastawca był zobowiązany do zwrócenia zastawnikowi nakładów i wydatków, które zostały poczynione w sposób celowy na rzecz zastawioną i do wyrównania szkód, jakie powstały, jeśli oddał w zastaw rzecz niebezpieczną.

Zastawca po wypełnieniu 1 zobowiązania mógł dochodzić przedmiotu lub nadwyżki z jego sprzedaży za pomocą actio pigneraticia. Zastawnik dysponował odpowiednim iudicium contrarium i retentio.

19. Pożyczka


Pożyczka w starożytnym Rzymie

Wyróżnia się dwie formy pożyczki w starożytnym Rzymie: formę starszą zwaną nexum oraz formę nowszą - mutuum.

Nexum wyrażało się w czynności dokonywanej przy użyciu spiżu i wagi. Libripens, czyli człowiek obsługujący wagę w obecności 5 świadków odważał pożyczany towar. Następnie pożyczkobiorca w uroczystym akcie, używając przewidzianych przez prawo formułek, zobowiązywał się zwrócić określoną ilość towaru. Nexum było dostępne wyłącznie dla pełnoprawnych obywateli rzymskich. Początkowo prawo odnośnie nexum było bardzo surowe dla pożyczkobiorców. Jeśli dłużnik nie spłacił pożyczki w ustalonym terminie, wierzyciel miał prawo dokonać osobistej egzekucji bez wyroku.

Nowsza forma pożyczki - mutuum była mniej sformalizowana. Mutuum polegało na zawarciu jednostronnie zobowiązującego kontraktu realnego. Obowiązkiem dłużnika (mutui accipiens) było zwrócenie tylko tego, co stanowiło przedmiot pożyczki. Z tytułu samego kontraktu wierzyciel (mutui dans) nie mógł domagać się odsetek. Można było jednak zawrzeć osobny kontrakt, w którym umawiano się w sprawie odsetek.

Wierzyciel mógł się domagać zwrotu pożyczki na dwa sposoby:
- poprzez condictio certae creditae pecuniae - jeśli przedmiotem pożyczki były pieniądze
- lub poprzez condictio certae rei, kiedy przedmiotem były inne rzeczy zamienne.

Odrębnie uregulowane rodzaje pożyczek w prawie rzymskim:
1) Senatus Consultum Macedonianium - zakaz udzielania pożyczek pieniężnych osobom znajdującym się pod władzą ojcowską. Jeśli ktoś takiej pożyczki udzielił wbrew zakazowi, to był pozbawiony ochrony.
2) pożyczka morska (foenus nauticum). Tego typu pożyczka była przeznaczona na zakup towaru, który miał być transportowany drogą morską. Dłużnik przewoził ten towar na ryzyko wierzyciela. Zobowiązywał się zwrócić pożyczkę tylko wtedy, jeśli jego okręt szczęśliwie dotrze do miejsca przeznaczenia.

8. Zobowiązania specyficzne i gatunkowe

Przedmioty będące treścią zobowiązania mogły być oznaczone indywidualnie (species) lub gatunkowo (genus). Te pierwsze miały ściśle określone cechy, odnosiły się do konkretnych przedmiotów (np. niewolnik o określonych cechach). Te drugie z kolei odnosiły się do przedmiotów należących do danej grupy (np. orzechy - nie muszą być te same, ważne żeby były takie same). Zobowiązania specyficzne dotyczyły rzeczy oznaczonych indywidualnie, a zobowiązania gatunkowe - oznaczonych gatunkowo.

Podział ten miał istotne znaczenie przy zobowiązaniach zwłaszcza kupna-sprzedaży.

Jeśli po zawarciu zobowiązania a przed jego wykonaniem przedmiot świadczenia uległ uszkodzeniu lub zniszczeniu, to jeśli był to przedmiot indywidualnie oznaczony, świadczenie gasło, bo stawało się niemożliwe do wykonania. Tracił na tym kupujący. To on ponosił ryzyko uszkodzenia i zniszczenia przedmiotu.

Natomiast w przypadku uszkodzenia/zniszczenia rzeczy oznaczonej gatunkowo, zobowiązanie zachowywało ważność, bo można było je wciąż wypełnił. Tutaj ewentualną stratę mógł ponieś sprzedawca.

Świadczenia gatunkowe miały też duże znaczenie dla gospodarki - przy większej ilości rzeczy można je było wykonać częściowo, w kolejnych ratach.

14. Poręczenie stypulacyjne

Poręczenie stypulacyjne (adpromissio) to najbardziej popularna forma umocnienia zobowiązania. Poręczenie stypulacyjne polegało na tym, że osoba trzecia zobowiązywała się do spłacenia już istniejącego długu. W ten sposób wierzyciel otrzymywał dodatkowe zabezpieczenie. Mógł egzekwować dług bądź od dotychczasowego dłużnika, bądź od poręczyciela.

Poręczenie stypulacyjne zachodziło jak stypulacja. Wierzyciel zadawał to samo pytanie dłużnikowi i poręczycielowi. Obaj zobowiązywali się do tego samego. Rozwiązanie zobowiązania następowało, gdy jeden z nich spełnił świadczenie.

Gaius wymienia trzy rodzaje poręczenia stypulacyjnego.

Najstarsze to sponsio. Było dostępne tylko dla obywateli rzymskich, dotyczyło tylko zobowiązań zaciągniętych przez stypulację, nie przechodziło na dłużników, obowiązywało przez 2 lata.

Kolejne to fideipromissio. Naśladowało ono co do zasad sponsio, z tą różnicą, iż było dostępne dla pelegrynów.

Najbardziej dostępne było fideiussio. Było ono ogólnie dostępne, dotyczyło wszystkich rodzajów zobowiązań, przechodziło na dłużników i miało ważność wieczystą.

Justynian zostawił jedynie fideiussio.

Wierzyciele często żądali większej ilości poręczycieli na zasadzie solidarności biernej. Z czasem - poręczyciele solidarni zyskali prawo żądania podziału długu.

Skutek konsumujący litis contestatio stanowił przeszkodę dla wierzycieli. Zlikwidował go Justynian.

Najlepiej rozwiniętą ochronę miało sponsio, które dysponowało nawet własnym powództwem i to in duplum. Fideipromissio i fideiussio można było dochodzić wtedy, gdy istniała osobna podstawa prawna.

Czy warto studiować prawo?

W chwili pisania tego tekstu jestem studentem piątego roku prawa. Przede mną ostatni semestr na uczelni, a później - jeśli zdecyduję się zos...