Umowy konsensualne zawierane były przez zgodne porozumienie (consensu) dwóch stron. Dochodziły do skutku przez samo porozumienie. Nie było wymogów poza objawieniem porozumienia na zewnątrz. Można je było zawrzeć między nieobecnymi.
Ius civile wyróżniało 4 umowy konsensualne:
kupno-sprzedaż
zlecenie
spółka
najem
Uzupełnieniem kontraktów konsensualnych były pacta vestita. Były to umowy, które dochodziły do skutku tak samo jako konsensualne, ale znajdywały dodatkową ochronę w rozszerzeniu środków prawa cywilnego lub w prawie pretorskim i cesarskim.
sobota, 15 czerwca 2013
43. Delikty prawa pretorskiego
Pretorzy w razie potrzeb tworzyli nowe środki ochrony w przypadkach nieprzewidzianych w ius civile. W ten sposób powstała nowa kategoria przestępstw prawa pretorskiego i opartych na nich zobowiązań. Do ważnych deliktów prawa pretorskiego zalicza się: dolus, metus, działanie na szkodę dłużnika, gorszenie niewolnika.
Dolus oprócz najwyższego stopnia winy oznaczał również przestępstwo prawa pretorskiego, polegające na rozmyślnym wyrządzeniu szkody majątkowej przez podstępne wprowadzenie drugiej osoby w błąd. Pokrzywdzony dysponował powództwem penalnym actio doli. Służyło ono do odzyskania pojedynczej wysokości wartości szkody, miało skutek infamujący. Pozwany mógł uniknąć infamii, jeśli na wezwanie sędziego zaspokoił powoda. Actio doli nie można było użyć przeciw rodzicom, patronom i osobom wyższym stanem.
Metus polegał na bezprawnym przymuszeniu drugiej osoby do niekorzystnej czynności prawnej. Pokrzywdzony dysponował powództwem penalnym actio quod metus causa. Mógł go użyć nie tylko wobec sprawcy przymuszenia, ale też wobec wszystkich tych, którzy skorzystali na przymuszeniu. Powód mógł żądać poczwórnej zapłaty wartości rzeczy w ciągu roku, a pojedynczej wartości po upływie roku.
Działanie na szkodę dłużnika polegało na takim działaniu dłużnika z osobami trzecimi, które dążyło do uniknięcia bądź opóźnienia spłaty długu. Zazwyczaj dotyczyło czynności pozornych mających na celu próbę ukrycia majątku dłużnika (fraudacji). Wierzyciele dysponowali możliwości likwidacji takich umniejszeń przy pomocy interdictum fraudatorium. Później wykształciło się osobne powództwo actio Pauliana. Służyło do żądania zwykłego zwrotu umniejszenia do majątku dłużnika. Ważne było przez rok.
Gorszenie niewolnika to takie działanie, które podburzało niewolnika przeciw właścicielowi, nakłaniało go do nieposłuszeństwa, zachowania niekorzystnego dla właściciela. Właściciel niewolnika dysponował powództwem penalnym actio servi corrupti o zapłatę podwójnej wartości szkody. Miało charakter wieczysty.
Dolus oprócz najwyższego stopnia winy oznaczał również przestępstwo prawa pretorskiego, polegające na rozmyślnym wyrządzeniu szkody majątkowej przez podstępne wprowadzenie drugiej osoby w błąd. Pokrzywdzony dysponował powództwem penalnym actio doli. Służyło ono do odzyskania pojedynczej wysokości wartości szkody, miało skutek infamujący. Pozwany mógł uniknąć infamii, jeśli na wezwanie sędziego zaspokoił powoda. Actio doli nie można było użyć przeciw rodzicom, patronom i osobom wyższym stanem.
Metus polegał na bezprawnym przymuszeniu drugiej osoby do niekorzystnej czynności prawnej. Pokrzywdzony dysponował powództwem penalnym actio quod metus causa. Mógł go użyć nie tylko wobec sprawcy przymuszenia, ale też wobec wszystkich tych, którzy skorzystali na przymuszeniu. Powód mógł żądać poczwórnej zapłaty wartości rzeczy w ciągu roku, a pojedynczej wartości po upływie roku.
Działanie na szkodę dłużnika polegało na takim działaniu dłużnika z osobami trzecimi, które dążyło do uniknięcia bądź opóźnienia spłaty długu. Zazwyczaj dotyczyło czynności pozornych mających na celu próbę ukrycia majątku dłużnika (fraudacji). Wierzyciele dysponowali możliwości likwidacji takich umniejszeń przy pomocy interdictum fraudatorium. Później wykształciło się osobne powództwo actio Pauliana. Służyło do żądania zwykłego zwrotu umniejszenia do majątku dłużnika. Ważne było przez rok.
Gorszenie niewolnika to takie działanie, które podburzało niewolnika przeciw właścicielowi, nakłaniało go do nieposłuszeństwa, zachowania niekorzystnego dla właściciela. Właściciel niewolnika dysponował powództwem penalnym actio servi corrupti o zapłatę podwójnej wartości szkody. Miało charakter wieczysty.
22. Kontrakt zastawniczy
Umowa zastawnicza to kontrakt realny, dwustronnie zobowiązujący niezupełny, bonae fidei. Polegała na wydaniu przez zastawcę jakiejś rzeczy zastawnikowi w posiadanie na zabezpieczenie istniejącego długu. Zastawnik zobowiązywał się zwrócić rzecz przy spłaci długu lub wydać zastawcy nadwyżkę ponad ten dług, w przypadku sprzedaży rzeczy zastawionej.
Przy zawieraniu kontraktu powstawał splot stosunków prawnych. Podstawą był pierwotny węzeł obligacyjny, który był zabezpieczany przez zastaw. Wraz z wydaniem rzeczy powstał nowy kontrakt, w którym role dłużnika i wierzyciela się odwracały. Na dodatek mogły powstać kolejne węzły np. przy roszczeniu zastawnika o zwrot nakładów poczynionych na rzecz zastawioną.
Na kontrakcie zastawniczym zyskiwały obie strony. Zastawca zyskiwał zabezpieczenie swojej wierzytelności, a zastawnik mógł dzięki temu uzyskać kredyt.
Zastawca i zastawnik ponosili odpowiedzialność za dolus i omnis culpa.
Zastawnik dysponował ograniczonym prawem do przedmiotu. Mógł go wykorzystywać tylko na zasadach określonych w umowie. W innym przypadku mogło dojść do kradzieży używania. Nie mógł również pobierać pożytków.
Zastawca był zobowiązany do zwrócenia zastawnikowi nakładów i wydatków, które zostały poczynione w sposób celowy na rzecz zastawioną i do wyrównania szkód, jakie powstały, jeśli oddał w zastaw rzecz niebezpieczną.
Zastawca po wypełnieniu 1 zobowiązania mógł dochodzić przedmiotu lub nadwyżki z jego sprzedaży za pomocą actio pigneraticia. Zastawnik dysponował odpowiednim iudicium contrarium i retentio.
Przy zawieraniu kontraktu powstawał splot stosunków prawnych. Podstawą był pierwotny węzeł obligacyjny, który był zabezpieczany przez zastaw. Wraz z wydaniem rzeczy powstał nowy kontrakt, w którym role dłużnika i wierzyciela się odwracały. Na dodatek mogły powstać kolejne węzły np. przy roszczeniu zastawnika o zwrot nakładów poczynionych na rzecz zastawioną.
Na kontrakcie zastawniczym zyskiwały obie strony. Zastawca zyskiwał zabezpieczenie swojej wierzytelności, a zastawnik mógł dzięki temu uzyskać kredyt.
Zastawca i zastawnik ponosili odpowiedzialność za dolus i omnis culpa.
Zastawnik dysponował ograniczonym prawem do przedmiotu. Mógł go wykorzystywać tylko na zasadach określonych w umowie. W innym przypadku mogło dojść do kradzieży używania. Nie mógł również pobierać pożytków.
Zastawca był zobowiązany do zwrócenia zastawnikowi nakładów i wydatków, które zostały poczynione w sposób celowy na rzecz zastawioną i do wyrównania szkód, jakie powstały, jeśli oddał w zastaw rzecz niebezpieczną.
Zastawca po wypełnieniu 1 zobowiązania mógł dochodzić przedmiotu lub nadwyżki z jego sprzedaży za pomocą actio pigneraticia. Zastawnik dysponował odpowiednim iudicium contrarium i retentio.
19. Pożyczka
Pożyczka w starożytnym Rzymie
Wyróżnia się dwie formy pożyczki w starożytnym Rzymie: formę starszą zwaną nexum oraz formę nowszą - mutuum.
Nexum wyrażało się w czynności dokonywanej przy użyciu spiżu i wagi. Libripens, czyli człowiek obsługujący wagę w obecności 5 świadków odważał pożyczany towar. Następnie pożyczkobiorca w uroczystym akcie, używając przewidzianych przez prawo formułek, zobowiązywał się zwrócić określoną ilość towaru. Nexum było dostępne wyłącznie dla pełnoprawnych obywateli rzymskich. Początkowo prawo odnośnie nexum było bardzo surowe dla pożyczkobiorców. Jeśli dłużnik nie spłacił pożyczki w ustalonym terminie, wierzyciel miał prawo dokonać osobistej egzekucji bez wyroku.
Nowsza forma pożyczki - mutuum była mniej sformalizowana. Mutuum polegało na zawarciu jednostronnie zobowiązującego kontraktu realnego. Obowiązkiem dłużnika (mutui accipiens) było zwrócenie tylko tego, co stanowiło przedmiot pożyczki. Z tytułu samego kontraktu wierzyciel (mutui dans) nie mógł domagać się odsetek. Można było jednak zawrzeć osobny kontrakt, w którym umawiano się w sprawie odsetek.
Wierzyciel mógł się domagać zwrotu pożyczki na dwa sposoby:
- poprzez condictio certae creditae pecuniae - jeśli przedmiotem pożyczki były pieniądze
- lub poprzez condictio certae rei, kiedy przedmiotem były inne rzeczy zamienne.
Odrębnie uregulowane rodzaje pożyczek w prawie rzymskim:
1) Senatus Consultum Macedonianium - zakaz udzielania pożyczek pieniężnych osobom znajdującym się pod władzą ojcowską. Jeśli ktoś takiej pożyczki udzielił wbrew zakazowi, to był pozbawiony ochrony.
2) pożyczka morska (foenus nauticum). Tego typu pożyczka była przeznaczona na zakup towaru, który miał być transportowany drogą morską. Dłużnik przewoził ten towar na ryzyko wierzyciela. Zobowiązywał się zwrócić pożyczkę tylko wtedy, jeśli jego okręt szczęśliwie dotrze do miejsca przeznaczenia.
8. Zobowiązania specyficzne i gatunkowe
Przedmioty będące treścią zobowiązania mogły być oznaczone indywidualnie (species) lub gatunkowo (genus). Te pierwsze miały ściśle określone cechy, odnosiły się do konkretnych przedmiotów (np. niewolnik o określonych cechach). Te drugie z kolei odnosiły się do przedmiotów należących do danej grupy (np. orzechy - nie muszą być te same, ważne żeby były takie same). Zobowiązania specyficzne dotyczyły rzeczy oznaczonych indywidualnie, a zobowiązania gatunkowe - oznaczonych gatunkowo.
Podział ten miał istotne znaczenie przy zobowiązaniach zwłaszcza kupna-sprzedaży.
Jeśli po zawarciu zobowiązania a przed jego wykonaniem przedmiot świadczenia uległ uszkodzeniu lub zniszczeniu, to jeśli był to przedmiot indywidualnie oznaczony, świadczenie gasło, bo stawało się niemożliwe do wykonania. Tracił na tym kupujący. To on ponosił ryzyko uszkodzenia i zniszczenia przedmiotu.
Natomiast w przypadku uszkodzenia/zniszczenia rzeczy oznaczonej gatunkowo, zobowiązanie zachowywało ważność, bo można było je wciąż wypełnił. Tutaj ewentualną stratę mógł ponieś sprzedawca.
Świadczenia gatunkowe miały też duże znaczenie dla gospodarki - przy większej ilości rzeczy można je było wykonać częściowo, w kolejnych ratach.
Podział ten miał istotne znaczenie przy zobowiązaniach zwłaszcza kupna-sprzedaży.
Jeśli po zawarciu zobowiązania a przed jego wykonaniem przedmiot świadczenia uległ uszkodzeniu lub zniszczeniu, to jeśli był to przedmiot indywidualnie oznaczony, świadczenie gasło, bo stawało się niemożliwe do wykonania. Tracił na tym kupujący. To on ponosił ryzyko uszkodzenia i zniszczenia przedmiotu.
Natomiast w przypadku uszkodzenia/zniszczenia rzeczy oznaczonej gatunkowo, zobowiązanie zachowywało ważność, bo można było je wciąż wypełnił. Tutaj ewentualną stratę mógł ponieś sprzedawca.
Świadczenia gatunkowe miały też duże znaczenie dla gospodarki - przy większej ilości rzeczy można je było wykonać częściowo, w kolejnych ratach.
14. Poręczenie stypulacyjne
Poręczenie stypulacyjne (adpromissio) to najbardziej popularna forma umocnienia zobowiązania. Poręczenie stypulacyjne polegało na tym, że osoba trzecia zobowiązywała się do spłacenia już istniejącego długu. W ten sposób wierzyciel otrzymywał dodatkowe zabezpieczenie. Mógł egzekwować dług bądź od dotychczasowego dłużnika, bądź od poręczyciela.
Poręczenie stypulacyjne zachodziło jak stypulacja. Wierzyciel zadawał to samo pytanie dłużnikowi i poręczycielowi. Obaj zobowiązywali się do tego samego. Rozwiązanie zobowiązania następowało, gdy jeden z nich spełnił świadczenie.
Gaius wymienia trzy rodzaje poręczenia stypulacyjnego.
Najstarsze to sponsio. Było dostępne tylko dla obywateli rzymskich, dotyczyło tylko zobowiązań zaciągniętych przez stypulację, nie przechodziło na dłużników, obowiązywało przez 2 lata.
Kolejne to fideipromissio. Naśladowało ono co do zasad sponsio, z tą różnicą, iż było dostępne dla pelegrynów.
Najbardziej dostępne było fideiussio. Było ono ogólnie dostępne, dotyczyło wszystkich rodzajów zobowiązań, przechodziło na dłużników i miało ważność wieczystą.
Justynian zostawił jedynie fideiussio.
Wierzyciele często żądali większej ilości poręczycieli na zasadzie solidarności biernej. Z czasem - poręczyciele solidarni zyskali prawo żądania podziału długu.
Skutek konsumujący litis contestatio stanowił przeszkodę dla wierzycieli. Zlikwidował go Justynian.
Najlepiej rozwiniętą ochronę miało sponsio, które dysponowało nawet własnym powództwem i to in duplum. Fideipromissio i fideiussio można było dochodzić wtedy, gdy istniała osobna podstawa prawna.
Poręczenie stypulacyjne zachodziło jak stypulacja. Wierzyciel zadawał to samo pytanie dłużnikowi i poręczycielowi. Obaj zobowiązywali się do tego samego. Rozwiązanie zobowiązania następowało, gdy jeden z nich spełnił świadczenie.
Gaius wymienia trzy rodzaje poręczenia stypulacyjnego.
Najstarsze to sponsio. Było dostępne tylko dla obywateli rzymskich, dotyczyło tylko zobowiązań zaciągniętych przez stypulację, nie przechodziło na dłużników, obowiązywało przez 2 lata.
Kolejne to fideipromissio. Naśladowało ono co do zasad sponsio, z tą różnicą, iż było dostępne dla pelegrynów.
Najbardziej dostępne było fideiussio. Było ono ogólnie dostępne, dotyczyło wszystkich rodzajów zobowiązań, przechodziło na dłużników i miało ważność wieczystą.
Justynian zostawił jedynie fideiussio.
Wierzyciele często żądali większej ilości poręczycieli na zasadzie solidarności biernej. Z czasem - poręczyciele solidarni zyskali prawo żądania podziału długu.
Skutek konsumujący litis contestatio stanowił przeszkodę dla wierzycieli. Zlikwidował go Justynian.
Najlepiej rozwiniętą ochronę miało sponsio, które dysponowało nawet własnym powództwem i to in duplum. Fideipromissio i fideiussio można było dochodzić wtedy, gdy istniała osobna podstawa prawna.
37. Prowadzenie cudzych spraw bez zlecenia
Prowadzenie cudzych spraw to instytucja zbliżona do zlecenie. Również polegało na prowadzeniu cudzych spraw, ale tutaj bez zlecenie. To znaczy, że gestor (osoba podejmująca się prowadzenia spraw cudzych) nie informowała drugiej strony o podjęciu się zadania.
Zawiązanie węzła obligacyjnego zawiązywało się przez podjęcie działania przez tylko jedną stronę, bez porozumienia, często nawet bez zgody. Jeżeli dominus negotii zaakceptował działanie gestora, to negatorium gestio zamieniało się w zwykłe zlecenie. Zawsze powstawało zobowiązanie obustronne niezupełne.
Czynności podejmowane przez gestora nie mogły dotyczyć tego, co mieściło się w zakresie jego obowiązków np. z tytułu opieki. Mogły to być czynności bardzo różne: pojedyncze i ciągłe, prawne i faktyczne. Często chodziło o zarząd majątkiem, urządzenie pogrzebu. Podobnie jak przy zleceniu, usługi były bezpłatne.
Obowiązkiem gestora było doprowadzić zaczętą sprawę do końca, nawet w przypadku śmierci drugiej strony. Powinien rozliczyć się ze swojego działania i wydać wszystkie uzyskane korzyści.
Jeśli działanie tej osoby przyniosło korzyści wierzycielowi, to wierzyciel musiał pokryć koszty wykonania świadczenia. Co więcej, musiał je pokryć także wtedy, gdy świadczenie nie przyniosło korzyści, ale było wykonywane dobrze z dobrymi intencjami (np. leczenie niewolnika, który i tak zmarł).
Pozycja wykonawcy była to słabsza niż mandatariusza. Właściciel rzeczy mógł odmówić uznania świadczenia za korzystne.
Dominus negotii dysponował powództwem actio negotiorum gestorum directa do dochodzenia rozliczenia. Powództwo to (inaczej niż przy zleceniu) nie powodowało infamii. Gestorowi przysługiwały actio negotiorum gestorum contraria i actio funeralia.
Zawiązanie węzła obligacyjnego zawiązywało się przez podjęcie działania przez tylko jedną stronę, bez porozumienia, często nawet bez zgody. Jeżeli dominus negotii zaakceptował działanie gestora, to negatorium gestio zamieniało się w zwykłe zlecenie. Zawsze powstawało zobowiązanie obustronne niezupełne.
Czynności podejmowane przez gestora nie mogły dotyczyć tego, co mieściło się w zakresie jego obowiązków np. z tytułu opieki. Mogły to być czynności bardzo różne: pojedyncze i ciągłe, prawne i faktyczne. Często chodziło o zarząd majątkiem, urządzenie pogrzebu. Podobnie jak przy zleceniu, usługi były bezpłatne.
Obowiązkiem gestora było doprowadzić zaczętą sprawę do końca, nawet w przypadku śmierci drugiej strony. Powinien rozliczyć się ze swojego działania i wydać wszystkie uzyskane korzyści.
Jeśli działanie tej osoby przyniosło korzyści wierzycielowi, to wierzyciel musiał pokryć koszty wykonania świadczenia. Co więcej, musiał je pokryć także wtedy, gdy świadczenie nie przyniosło korzyści, ale było wykonywane dobrze z dobrymi intencjami (np. leczenie niewolnika, który i tak zmarł).
Pozycja wykonawcy była to słabsza niż mandatariusza. Właściciel rzeczy mógł odmówić uznania świadczenia za korzystne.
Dominus negotii dysponował powództwem actio negotiorum gestorum directa do dochodzenia rozliczenia. Powództwo to (inaczej niż przy zleceniu) nie powodowało infamii. Gestorowi przysługiwały actio negotiorum gestorum contraria i actio funeralia.
38. Ogólna charakterystyka i podział zobowiązań z deliktów
Rzymski podział na sferę życia publicznego i prywatnego znajdował wyraz także w prawie, w dwojakim traktowaniu przestępstw. Jedne godziły w interes ogółu i podlegały represji ze strony państwa. Inne przestępstwa to delikty prywatne. Delikty prywatne były skierowane wobec interesom jednostkowym, majątkowym, osobistym. Ich dochodzenie należało do samych poszkodowanych. Tylko delikty prywatne stanowiły źródło powstawania zobowiązań.
Wyróżnia się delikty prawa cywilnego i prawa pretorskiego. Deliktami ius civile były: kradzież, rabunek, bezprawne wyrządzenie szkody i zniewaga. Deliktami ius honorarium były natomiast: dolus, metus, działanie na szkodę dłużnika, gorszenie niewolnika.
W Ustawie XII tablic - prywatna zemsta i prawo talionu.
Poszkodowani przez delikty mogli dochodzić swoich należności za pomocą powództw trojakiego rodzaju: karnych, odszkodowawczych i mieszanych.
Cechami powództw karnych były: jeśli szkodę odczuwali spadkobiercy, to też mogli wnieść powództwo, dochodzenie zniewagi osobistej wyłącznym prawem poszkodowanego, poszkodowany dochodził swoich pretensji od sprawcy jako osoby fizycznej.
Wyróżnia się delikty prawa cywilnego i prawa pretorskiego. Deliktami ius civile były: kradzież, rabunek, bezprawne wyrządzenie szkody i zniewaga. Deliktami ius honorarium były natomiast: dolus, metus, działanie na szkodę dłużnika, gorszenie niewolnika.
W Ustawie XII tablic - prywatna zemsta i prawo talionu.
Poszkodowani przez delikty mogli dochodzić swoich należności za pomocą powództw trojakiego rodzaju: karnych, odszkodowawczych i mieszanych.
Cechami powództw karnych były: jeśli szkodę odczuwali spadkobiercy, to też mogli wnieść powództwo, dochodzenie zniewagi osobistej wyłącznym prawem poszkodowanego, poszkodowany dochodził swoich pretensji od sprawcy jako osoby fizycznej.
11. Wina i jej stopnie - zasady odpowiedzialności zawinionej
Pierwsza przesłanka powstania odpowiedzialności miała charakter obiektywny - była nią szkoda wyrządzona przez ludzkie działanie lub zaniechanie. Badano związek przyczynowo-skutkowy między działaniem (lub brakiem działania) a zaistnieniem szkody. Rozumiano to intuicyjnie. Nie brano pod uwagę okoliczności, intencji.
Ograniczanie się do tej przesłanki było jednak cechą prymitywnych systemów prawnych. Rzymianie szybko zaczęli brać pod uwagę także subiektywną przesłankę - winę.
W prawie klasycznym dokonano podziału na dwa główne stopnie winy - dolus i culpa.
Dolus, był to najwyższy stopień winy. Taką winą obarczano osoby, które świadomie i celowo swoim działaniem lub zaniechaniem działania doprowadzały do szkody drugiej strony. W wypadku dolus intencje winowajcy były jednoznacznie złe.
Culpa to była wina mniejszej wagi. Rozumiano przez nią winę nieumyślną, niedbalstwo. Z czasem podzielono ją na culpa lata i culpa levis.
Culpa lata to "grube niedbalstwo, niezrozumienie tego, co wszyscy rozumieją" (Digesta).
Culpa levis to lżejsze niedbalstwo. Kwalifikowano je wg wzorca abstrakcyjnego i konkretnego. Wzorcem abstrakcyjnym był zapobiegliwy pater familias (jak w danej sytuacji zachowałby się odpowiedzialny ojciec rodziny?), a konkretnym sam winowajca (jak zachowałby się winowajca, gdyby chodziło o jego własne dobra? Czy dbałby o nie lepiej?).
Do różnych stopni win dopasowano zasady odpowiedzialności zawinionej. Za dolus odpowiadali wszyscy zobowiązanie, nie można było jej wyłączyć nawet za zgodą stron. Z biegiem czasu zrównywano dolus i culpa lata. W zobowiązania bonae fidei obowiązywała zasada korzyści (strona czerpiąca korzyści z kontraktu odpowiadała za wszelką winę, strona bez korzyści jedynie za dolus).
Dodatkową odpowiedzialnością, niezaliczaną do odpowiedzialności zawinionej była custodia. Custiodia ciążyła na niektórych osobach, które obejmowały rzecz cudzą. Wymagano od nich szczególnej staranności i opieki nad tym przedmiotem. Ponosili oni odpowiedzialność za uszkodzenie lub zniszczenie przedmiotu nawet wtedy, gdy nie mieli na nią wpływu.
Ograniczanie się do tej przesłanki było jednak cechą prymitywnych systemów prawnych. Rzymianie szybko zaczęli brać pod uwagę także subiektywną przesłankę - winę.
W prawie klasycznym dokonano podziału na dwa główne stopnie winy - dolus i culpa.
Dolus, był to najwyższy stopień winy. Taką winą obarczano osoby, które świadomie i celowo swoim działaniem lub zaniechaniem działania doprowadzały do szkody drugiej strony. W wypadku dolus intencje winowajcy były jednoznacznie złe.
Culpa to była wina mniejszej wagi. Rozumiano przez nią winę nieumyślną, niedbalstwo. Z czasem podzielono ją na culpa lata i culpa levis.
Culpa lata to "grube niedbalstwo, niezrozumienie tego, co wszyscy rozumieją" (Digesta).
Culpa levis to lżejsze niedbalstwo. Kwalifikowano je wg wzorca abstrakcyjnego i konkretnego. Wzorcem abstrakcyjnym był zapobiegliwy pater familias (jak w danej sytuacji zachowałby się odpowiedzialny ojciec rodziny?), a konkretnym sam winowajca (jak zachowałby się winowajca, gdyby chodziło o jego własne dobra? Czy dbałby o nie lepiej?).
Do różnych stopni win dopasowano zasady odpowiedzialności zawinionej. Za dolus odpowiadali wszyscy zobowiązanie, nie można było jej wyłączyć nawet za zgodą stron. Z biegiem czasu zrównywano dolus i culpa lata. W zobowiązania bonae fidei obowiązywała zasada korzyści (strona czerpiąca korzyści z kontraktu odpowiadała za wszelką winę, strona bez korzyści jedynie za dolus).
Dodatkową odpowiedzialnością, niezaliczaną do odpowiedzialności zawinionej była custodia. Custiodia ciążyła na niektórych osobach, które obejmowały rzecz cudzą. Wymagano od nich szczególnej staranności i opieki nad tym przedmiotem. Ponosili oni odpowiedzialność za uszkodzenie lub zniszczenie przedmiotu nawet wtedy, gdy nie mieli na nią wpływu.
piątek, 14 czerwca 2013
26. Kupno-sprzedaż
Wiele czasu zajęło Rzymianom wykształcenie ostatecznej umowy konsensualnej kupna-sprzedaży. Najpierw do wymiany handlowej używano innych instytucji.
Najdawniej taką rolę pełniła zamiana. Polegała na bezpośredniej wymianie rzeczy za inną rzecz.
Następnie rozwinęła się sprzedaż gotówkowa. Ale pieniądze wciąż nie były jedynie środkiem zapłaty, pełniły taką samą rolę jak inny towar. To nadal była wymiana bezpośrednia.
Później rozwinęła się sprzedaż kredytowa. Tutaj po raz pierwszy najpierw powstawało zobowiązania, które później było spłacane. Sprzedaż kredytowa dała podstawy do rozwoju umowy kupna-sprzedaży.
Kupno-sprzedaż to umowa konsensualna, dwustronnie zobowiązująca zupełna, bonae fidei. Sprzedawca zobowiązywał się wydać towar w zamian za określoną kwotę pieniężną. Kontrakt dochodził do skutku przez porozumienie co do ceny i co do towaru.
Przedmiotem mogła być każda rzecz dopuszczona do obrotu. Dopuszczono też handel rzeczami jeszcze nieistniejącymi i kupno "nadziei".
Stawiano pewne wymogi co do ceny: musiała być ściśle oznaczona w pieniądzach liczonych, musiała być rzeczywista. Nie istniał za to wymóg ceny słusznej.
Porozumienie mogło być zwarte w dowolny sposób. Można było je zabezpieczyć przy pomocy zadatku lub formy pisemnej.
Jeśli po zawarciu a przed wykonaniem kontraktu rzecz oznaczona indywidualnie uległa uszkodzeniu lub zniszczeniu przez działanie siły wyższej, to stratę ponosił kupujący.
Sprzedawcy przysługiwało powództwo actio venditi, którym dochodził zapłaty ceny lub zwrotu kosztów poniesionych na rzecz nakładów koniecznych. Kupujący korzystał z actio empti do dochodzenia rzeczy kupionej lub odszkodowania.
Do uelastycznienie kontraktu kupna-sprzedaży służyły pacta adiecta (np. zastrzeżenie lepszej oferty, sprzedaż na próbę).
Najdawniej taką rolę pełniła zamiana. Polegała na bezpośredniej wymianie rzeczy za inną rzecz.
Następnie rozwinęła się sprzedaż gotówkowa. Ale pieniądze wciąż nie były jedynie środkiem zapłaty, pełniły taką samą rolę jak inny towar. To nadal była wymiana bezpośrednia.
Później rozwinęła się sprzedaż kredytowa. Tutaj po raz pierwszy najpierw powstawało zobowiązania, które później było spłacane. Sprzedaż kredytowa dała podstawy do rozwoju umowy kupna-sprzedaży.
Kupno-sprzedaż to umowa konsensualna, dwustronnie zobowiązująca zupełna, bonae fidei. Sprzedawca zobowiązywał się wydać towar w zamian za określoną kwotę pieniężną. Kontrakt dochodził do skutku przez porozumienie co do ceny i co do towaru.
Przedmiotem mogła być każda rzecz dopuszczona do obrotu. Dopuszczono też handel rzeczami jeszcze nieistniejącymi i kupno "nadziei".
Stawiano pewne wymogi co do ceny: musiała być ściśle oznaczona w pieniądzach liczonych, musiała być rzeczywista. Nie istniał za to wymóg ceny słusznej.
Porozumienie mogło być zwarte w dowolny sposób. Można było je zabezpieczyć przy pomocy zadatku lub formy pisemnej.
Jeśli po zawarciu a przed wykonaniem kontraktu rzecz oznaczona indywidualnie uległa uszkodzeniu lub zniszczeniu przez działanie siły wyższej, to stratę ponosił kupujący.
Sprzedawcy przysługiwało powództwo actio venditi, którym dochodził zapłaty ceny lub zwrotu kosztów poniesionych na rzecz nakładów koniecznych. Kupujący korzystał z actio empti do dochodzenia rzeczy kupionej lub odszkodowania.
Do uelastycznienie kontraktu kupna-sprzedaży służyły pacta adiecta (np. zastrzeżenie lepszej oferty, sprzedaż na próbę).
7. Przedmiot zobowiązania
Przedmiot zobowiązania zawierał się w 3 słowach, których Paulus użył do opisu treści zobowiązania: dare, facere, praestare.
Dare (dać) oznaczało w prawie przeniesienie na wierzyciela własności lub ustanowienie ograniczonego prawa rzeczowego. Dłużnik wykonywał świadczenie przez operacje prawa rzeczowego np. mancypację. W takim wypadku zobowiązanie mogło prowadzić do trwałych przesunięć materialnych.
Facere (czynić) oznaczało wydanie jakiejś rzeczy w posiadanie lub dzierżenie albo wykonywanie innych czynności natury faktycznej lub prawnej. Tutaj więc raczej nie dochodziło do trwałych przesunięć materialnych. Zobowiązania te były formą świadczenia usług (wszelkiego rodzaju). Zawierało się w tym również non facere.
Praestare w sensie szerokim łączyło oba powyższe. W węższym sensie oznaczało zobowiązania gwarancyjne, odszkodowawcze oraz odpowiedzialność za dług cudzy.
Ogólne zasady odnośnie przedmiotu zobowiązania: świadczenie musiało być możliwe do wykonania, świadczenie musiało być wystarczająco określone, świadczenie musiało mieć wartość majątkową.
Dare (dać) oznaczało w prawie przeniesienie na wierzyciela własności lub ustanowienie ograniczonego prawa rzeczowego. Dłużnik wykonywał świadczenie przez operacje prawa rzeczowego np. mancypację. W takim wypadku zobowiązanie mogło prowadzić do trwałych przesunięć materialnych.
Facere (czynić) oznaczało wydanie jakiejś rzeczy w posiadanie lub dzierżenie albo wykonywanie innych czynności natury faktycznej lub prawnej. Tutaj więc raczej nie dochodziło do trwałych przesunięć materialnych. Zobowiązania te były formą świadczenia usług (wszelkiego rodzaju). Zawierało się w tym również non facere.
Praestare w sensie szerokim łączyło oba powyższe. W węższym sensie oznaczało zobowiązania gwarancyjne, odszkodowawcze oraz odpowiedzialność za dług cudzy.
Ogólne zasady odnośnie przedmiotu zobowiązania: świadczenie musiało być możliwe do wykonania, świadczenie musiało być wystarczająco określone, świadczenie musiało mieć wartość majątkową.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Czy warto studiować prawo?
W chwili pisania tego tekstu jestem studentem piątego roku prawa. Przede mną ostatni semestr na uczelni, a później - jeśli zdecyduję się zos...
-
Carl Schmitt Carl Schmitt (1888-1985) - niemiecki politolog, specjalista w zakresie nauk o państwie i prawa międzynarodowego, filozof s...
-
7. Arystotelesa koncepcja państwa, prawa i społeczeństwa Państwo a społeczeństwo: Arystoteles rozpoczynał swoje rozważania o państwie ...